Książki, które zmieniają moje życie #1

Dzisiaj przychodzę do Was z krótkim, lekkim postem, zapoczątkowującym nową serię na moim blogu. Chciałabym co jakiś czas pokazywać Wam książki, które zmieniają moje myślenie o życiu i działanie w świecie. Co jakiś czas dobrze jest przeczytać coś motywującego i skłaniającego do przemyśleń, a następnie podzielić się tym z resztą świata, bo czemu by nie? ☺


Nie przedłużając już - co byłoby zupełnie w moim stylu, ale dziś wyjątkowo nie mam na to czasu, mam nadzieję, że mi wybaczycie - przejdźmy do numeru 1 na mojej liście:

Zrób z dzisiejszego dnia najlepszy dzień swojego życia!


Jak powinien wyglądać najlepszy dzień Twojego życia?



Przez większość swojego życia miałam wrażenie, że najlepszy dzień mogę przeżyć tylko jeden raz. No bo przecież skoro jest najlepszy, to musi być idealny, od dawna zaplanowany, wręcz wymarzony. Całe życie czekałam na dzień, o którym będę śnić po nocach, a w ciągu dnia będę uśmiechać się na jego wspomnienie.


Czekałam, czekałam i czekałam. Eliminowałam z pamięci dobrze przeżyte dni, gdyż żaden z nich nie był idealny. A później łatwo łapałam jesienną chandrę i gorszy nastrój. Ciekawe spotkania przynosiły chwile radości, ale bardzo krótkotrwałe... w końcu nadal czekałam na ten jedyny, wyjątkowy dzień.

Jakiś czas temu zrozumiałam coś bardzo ważnego: nie muszę wybierać w życiu tylko jednego najlepszego dnia. Od tego czasu codziennie daję sobie nową szansę. 

Jak przetrwać na studiach?

Studia są - dla wielu osób - pewnym szczególnym etapem życia. Nierzadko wiążą się one z przeniesieniem do innego miasta, oderwaniem (przynajmniej częściowym) od rodziny i rozpoczęciem nieco bardziej samodzielnego trybu życia. Oczywiście jest też wiele osób, które studia podejmuje w rodzinnym mieście, przez co zmiany stylu życia są u nich znacznie mniej drastyczne, a czasami wręcz niezauważalne. 


Studia - jak sama nazwa wskazuje - są od studiowania. Przynajmniej w teorii tak to powinno wyglądać. I chociaż samo "studiowanie" dla wielu z nas oznacza coś zupełnie innego, to okres studiów wiąże się zawsze z nowymi znajomościami, zmianą przyzwyczajeń, spełnianiem kolejnych marzeń i często przygotowaniem do przyszłej pracy. Studia są wspaniałą przygodą, ale aby ją przetrwać musimy pamiętać o kilku ważnych rzeczach. 

3 efekty, za które pokochasz aktywność fizyczną

Temat ćwiczeń wydaje się być bardzo popularnym, wręcz oklepanym, ale jednak sport jest bardzo ważnym elementem naszego życia. Powszechnie wiadomo, że aktywność fizyczna poprawia naszą sylwetkę, wpływa korzystnie na zdrowie i psychikę oraz jakość naszego życia. Ale te hasła - choć wielokrotnie powtarzane - rzadko są wyjaśniane i ostatecznie wiele osób nadal nie wie, po co ma się zmuszać do ćwiczeń.



Dzisiaj postanowiłam zmierzyć się z tym popularnym tematem i przedstawić Wam moją serdeczną przyjaciółkę: aktywność fizyczną, pokazując kilka jej zalet - także ze strony medycznej. Uznałam, że na moim blogu nie może zabraknąć artykułu na temat ruchu i jego zdrowotnych (i nie tylko) korzyści, zwłaszcza jesienią. Ta pora roku sprawia, że nasze lenistwo staje się silniejsze od różnego rodzaju motywacji, a pogoda zostaje uznana za główną wymówkę dla zaprzestania uprawianiu sportu. 

Jak poprawnie przywitać w szpitalu studenta medycyny? - kilka słów o mojej bohaterce


Jak zapewne wiecie, a przynajmniej większość z Was już wie, niedawno zaczęłam trzeci rok na kierunku lekarskim, a co z tym się wiąże: długo wyczekiwane zajęcia kliniczne, pierwsze bardziej regularne zajęcia na oddziale. Mają one swoje plusy i minusy, aczkolwiek z pewnością znajdziemy znacznie więcej tych pierwszych. Przecież na to - jako studenci medycyny - czekamy dwa lata i to właśnie to chcielibyśmy robić w przyszłości. 



Osobiście bardzo cieszyłam się na kontakt z pacjentem, chociaż nie będę kłamać: pierwsze dni owiane były tajemnicą, nutką niepewności, momentami wręcz strachem. Największe zaskoczenie pojawiło się jednak jeszcze przed wejściem na oddział. Jest to coś, co teraz wywołuje we mnie mnóstwo radości, a wchodząc do szpitala czekam już na te słowa. Czekam na ten głos. Na naszą panią szatniarkę. 

"Miłego dnia! 

Powodzenia pani doktor słoneczko,

moja gwiazdko poranna. 

Dużo zdrówka życzę."

Jesień w obiektywie #1

Witajcie moi cudowni!


Jak Wam mija jesień? Moja na razie jest - o dziwo - dosyć przyjemna. Bardzo się z tego cieszę, gdyż oznacza to nie mniej, nie więcej, tylko dokładnie to, że w końcu mogę się z nią polubić. Mam nadzieję, że właśnie tak się stanie.

Dzisiaj przygotowałam dla Was wpis ze świeżutkimi jesiennymi zdjęciami. Już dawno na blogu nie pojawił się wpis typowo fotograficzny, dlatego postanowiłam to nadrobić. 

Miłego oglądania!


O(d)czarować się jesienią

Jesień od dawna jest dla mnie najmniej lubianą porą roku, ba, ja po prostu jej nie cierpię. Jeśli jeszcze miesiąc temu ktoś z Was powiedziałby mi, że jesień jest piękna, zaśmiałabym się prosto w twarz, popatrzyłabym ze zdziwieniem i zapewne bardzo szybko bym odeszła. Czas między latem a zimą od zawsze kojarzy mi się bardzo negatywnie: szare ulice, deszczowa pogoda, krótsze, pochmurne dni i kałuże na chodnikach. Jakby tego było mało dochodzi sezonowa depresja, chandra, duża ilość nauki, wszelkie wakacyjne wspomnienia okazują się być bardziej odległe, niż to możliwe, a tęsknota za następnymi wakacjami ciągnie się w zasadzie w nieskończoność. Jesień to dla mnie także zmiana ubrania: z kolorowych bluzek, letnich sukienek na grube swetry, stonowane kolory i te okropne kurtki... Tym razem powiedziałam sobie:

DOSYĆ TEGO! 


Jako autorka bloga o pozytywnym podejściu do życia i motywacji do działania, ale także jako kobieta, która po prostu ma już dosyć narzekania (tak, to możliwe drodzy panowie) postanowiłam wziąć się w garść i zmienić swoje nastawienie do jesieni. I mimo, że ten plan trwa - póki co - dosłownie kilka dni, to już widzę efekty. Do końca jesieni planuję nie tylko ją polubić, ale wręcz się nią oczarować. Albo odczarować (swoje krytyczne podejście oczywiście), jeśli ktoś woli, gdyż bez szczypty magii tak duża zmiana wydawać by się mogła niemożliwa. 



Jeśli Ty także nie przepadasz za jesienią i chcesz spróbować coś z tym zrobić lub po prostu poszukujesz inspiracji na najbliższe dwa miesiące - koniecznie zerknij na listę poniżej
Przygotowałam dzisiaj kilka propozycji, które pomogą Ci - ale także i mnie - o(d)czarować się jesienią.