Z potrzeby piękna

Cześć! 


Wszyscy lubimy otaczać się rzeczami. Tak już mamy. Ale czasami tak bardzo zatracamy się w tym otaczaniu, że zapominamy o jakości rzeczy, które mamy wokół. Zapominamy też o jakości naszego życia. Coraz więcej osób zwraca uwagę na „slow life”. Modny stał się minimalizm. Duże znaczenie ma także otaczanie się pięknem. To ostatnie jest szczególnie bliskie kobietom, choć nie tylko one robią wiele z potrzeby piękna.


Z potrzeby piękna zaczęłam chodzić w spódnicach.

Może to dziwne, przecież spodnie potrafią być naprawdę piękne i wygodne. Ale coś mnie w spódnicach przekonało. Może to fakt, że te rozkloszowane tak ładnie potrafią falować przy powiewach wiatru. A może to dlatego, że przepięknie się układają. Sukienki nosiłam wiele razy, ale głównie na większe okazje, nie na co dzień. A spódnic raczej unikałam, aż poznałam pewien wspaniały projekt i dołączyłam do „spódnicowej grupy” założonej przez Klaudię Halz, autorkę projektu #365dniwspódnicy. Teraz nadal zdarza mi się nosić spodnie, ale w spódnicach i sukienkach czuję się zdecydowanie bardziej kobieco. I chcę przełamywać swoje własne bariery – stąd tak duża radość przy spełnieniu marzenia w jeździe na rowerze w spódnicy (zdjęcie możecie zobaczyć w tym wpisie).

Z potrzeby piękna zaczęłam otaczać się wyjątkowymi przedmiotami.

Wyjątkowymi, bo pięknymi. Dla mnie. O gustach nie dyskutujmy☺️. Kiedy mam się napić kawy, herbaty, czy nawet wody z ulubionego kubka jest to zdecydowanie przyjemniejsze, niż z pierwszej lepszej, nudnej szklanki. Budzenie się w ładnej pościeli jest znacznie przyjemniejsze, niż w tej nielubianej. Nawet wyłączanie budzika - gdy na telefonie mam inspirującą mnie tapetę - jest prostsze. Książki z pięknymi zdjęciami. Termos ze wzorem, na który polowałam kilka miesięcy – ach te wyprzedaże - i ładny kalendarz – to tylko rzeczy. Ale to rzeczy, które dzięki swojemu pięknu wywołują we mnie uśmiech. Ale piękno to nie tylko rzeczy.



Z potrzeby piękna zaczęłam dziękować za ludzi.

Osoba piękna jest osobą wdzięczną. Albo ta wdzięczna jest piękną, tak czy inaczej koło się zamyka. Gdy widzimy uśmiech na twarzy mężczyzny, łzę wzruszenia w oku kobiety, wdzięczność i szczęście, od razu przyjemniej patrzymy na drugiego człowieka. A o ile przyjemniej nam się żyje, gdy otaczamy się pięknymi ludźmi… Nie mówię o pięknie zewnętrznym (choć oczywiście nie chcę krytykować urody), ale o tym wewnętrznym, dzięki któremu czujemy się dobrze w czyimś towarzystwie. Otaczajmy się ludźmi, którzy czynią nas lepszymi i piękniejszymi. I bądźmy za nich wdzięczni.


Z potrzeby piękna chcę modlić się bardziej.

Chciałabym mieć piękniejsze serce, choć to takie trudne do realizacji. Wiem, że modlitwa jest w stanie pomóc mi je kształtować, tak jak i chwile wyciszenia i rozmowy z samą sobą. Poznawanie siebie, poprawa własnych słabości, pozwolenie sobie na zatrzymanie się na chwilę – to wszystko umożliwia nam bycie piękniejszym.



Z potrzeby piękna częściej wybieram się na spacer.

Obserwuję przyrodę, wzdycham nad zachodzącym słońcem i delikatnie sunę dłonią po dzikich trawach, które rosną przy drodze. Szukam piękna w każdym zwyczajnym dniu. W psie, który przynosi mi do pokoju piłkę i prosi o chwilę zabawy, w pomidorach, które rosną na krzaczku, w każdej wypitej kawie. Odnajduję piękno w wieczorach spędzonych z rodziną, we wspólnym czasie spędzonym na planszówkach lub pod kocem podczas oglądania filmu. Odnajduję piękno w rozmowach z bliskimi mi osobami i spotkaniach z ludźmi, którzy dopełniają moje życie. Widzę piękno w Was, którzy poświęcacie czas na czytanie moich postów i zostawiacie po sobie miłe słowa w komentarzach. Szukam piękna w muzyce. W powiewie wiatru. W kwiatach kwitnących, ale tych niekwitnących również. Piękno jest wokół, dlatego możemy czuć się szczęśliwi. Wystarczy otworzyć oczy i po nie sięgnąć.

A co dla Was jest źródłem piękna?
Życzę Wam cudownego dnia!



35 komentarzy:

  1. Nigdy nie zastanawiałam się jakoś szczególnie nad swoimi potrzebami piękna. Zawsze było ich bardzo wiele. Z potrzeby piękna robię zdjęcia, rysuję, odrabiam lekcje wieczorem na dworze przy zapalonych kadzidełkach, zamiast robić to w nudnych czterech ścianach. Moje całe życie to jedna wielka potrzeba piękna, jestem od tego troszkę uzależniona.
    Cudne wrzosy 💜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie odrabiałam lekcji w ten sposób... czas szkoły co prawda już za mną, ale zawsze mogę zasmakować nauki na studia w ten właśnie sposób :) Dzięki za pomysł!

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Cześć Magda. Nie gniewaj się, ale skomentuję jutro, może zaraz po tym jak wstanę. Szef urządził nam dziś 10 godzinne tyranie i ledwo żyję a nie chcę komentować nie wczytując się porządnie. Mam nadzieję że raz mi wybaczysz? Przesyłam spore wiadro uśmiechów z mojego ledwo żywego serca i obiecuję że jutro zajrzę, przeczytam i skomentuję :-) Pozdrawiam Cię serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie gniewam się! Jest mi bardzo miło, że mimo ciężkiego dnia udało Ci się do mnie wpaść i mnie pozdrowić ;)
      Wybaczę, nie raz, ale ile razy będzie trzeba :)
      Trzymaj się dzielnie!

      Usuń
  3. Może nie wyspany, ale jeszcze żyw, mogę z czystym sumieniem skomentować Twój wpis :-) Wszyscy mamy potrzebę piękna, choć to kobiety są na nią bardziej wrażliwe, to każdy z nas ją w sobie nosi. W jaki sposób się objawia u mnie jeszcze nie doszedłem,ale może to pęd życia to we mnie hamuje... A może przez to marudzenie wielu rzeczy nie dostrzegam? Nie wiem czy modlitwa jest moją potrzebą piękna, być może jest nią każdy dzień, bo przecież każdą chwilą tego piękna potrzebujemy... Wybacz że gmatwam, ale wstaję o 4tej rano :-) Ty nosisz piękno w swoim wnętrzu i to jest cudowne. Przesyłam uśmiechy z serca i pozdrawiam Cię serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stasiek Ty komentujesz o czwartej rano! Ja nawet o szóstej się rzadko kiedy odważam, bo same głupoty bym pisała, więc podziwiam :)
      Potrzebujemy piękna każdego dnia, w każdej chwili - masz rację. I nie gmatwasz :)
      I nie pędź tak. Życie samo w sobie jest piękne!

      Ściskam mocno!

      Usuń
  4. Na ostatnich wyprzedażach zakupiłam piękną tiulową spódnicę w kolorze hmmm lazurowo-szmaragdowym? Na razie cieszy moje oko w szafie, ale mam nadzieję, że odważę się ją założyć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wiem, o której mówisz :) A przynajmniej widziałam właśnie taką w sklepie :)
      Koniecznie ją załóż i mam nadzieję, że będzie się dobrze nosiła :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Osobiście zawsze zwracałam uwagę na jakość rzeczy i starałam wybierać się te najlepsze, ale nadal po jakimś czasie zorientowałam się że jest ich za dużo i że po prostu źle się z tym czuję, dlatego minimalizm jest mi w ostatnim czasie bardzo bliski.
    Staram się likwidować ze swojego otoczenia rzeczy zbędne i przyznam, że dzięki temu czuję się o wiele lepiej, jakoś tak lżej? Dosłownie jakbym zrzuciła zbędny balast :)

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyt dużo rzeczy i mnie przytłaczało, dlatego w zeszłym roku zrobiłam porządki :)
      Od tamtego czasu nadmiar rzeczy mnie nie przytłacza. :)
      Zbędny balast jest... no właśnie. Zbędny!
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. U mnie prawdziwych źródłem piękna są pozytywni ludzie, którzy codziennie sprawiają, że mam chęć wstawać z łóżka, wychodzić z domu i się uśmiechać. Dodatkowo natura jest ogromnym źródłem piękna, które mamy możliwość obserwować każdego dnia, czerpać z niej energię i wiele inspiracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za to, że się tym podzieliłaś :)
      Cudownego dnia!

      Usuń
  7. Szczerze nigdy nie zastanawiałam się, czym jest dla mnie prawdziwym źródłem piękna. Z jej potrzeby zwykle maluję się, co rano prostuję włosy i udaję pewność siebie, ale czy naprawdę coś mi to daje? Według mnie, prawdziwe piękno to moc wierzenia w siebie oraz spełnienie własnych marzeń. Szkoda tylko, że tak trudno mi jest to osiągnąć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za Ciebie.
      A malowanie się i przygotowywanie do wyjścia potrafi poprawić nasze samopoczucie (zwłaszcza w gorszy dzień), dodać pewności siebie. A piękne możemy być i bez tego!

      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  8. Prawdziwym zródłem piękna jest CZŁOWIEK, który jest istotą piękną od dawien dawna, ale prawdziwym PIĘKNEM jest wiara w siebie, swoje plany, marzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj chyba podświadomie otaczam się pięknymi rzeczami i ludźmi. Ci o zepsutych charakterach psują też nas, więc nie warto utrzymywać z nimi kontaktu. ;)
    http://ysiakova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham chodzić na spacery i za każdym razem szukać czegoś innego i widzieć rzeczy których nigdy wcześniej nie zauważałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownie napisane ♥ Myślę, że każdy w głębi serca pragnie własnie takiego piękna! Chce się nim otaczać, ale i dawać dobro innym. To prawda, że piękne przedmioty potrafią inspirować. Ja też lubię się nimi otaczać, choć i tutaj trzeba się pilnować, bo łatwo przedmiot postawić wyżej w hierarchii od bliskiej osoby. Wdzięczność nie tylko za ludzi, ale za wszystko, co dobrego w życiu nas spotkało! Wdzięczność to niesamowite uczucie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ♥
      Przedmiotu NIGDY nie powinno się stawiać wyżej, ale wiadomo, że niestety i takie sytuacje się niestety zdarzają. Ale - jak napisałaś - potrafią inspirować.
      I do tego ta wdzięczność... ♥

      Cudownego dnia!

      Usuń
  12. Przepiękny i pełen pozytywnej enegrii wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie zastanawiałam się nad moimi potrzebami piękna. Ale jak tak dłużej pomyślę to staram się w każdym dniu znajdywać coś pięknego... Ostatnio zaczęłam więcej spacerować i dostrzegam piękno nawet w małych rzeczach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo ważne i naprawdę wspaniałe! :)
      Cudownego dnia!

      Usuń
  14. Jejku ale inspirujący post :) Bardzo zaintrygowało mnie to ze spódnicami, może sama zacznę częściej nosić :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy post.
    Osobiście nigdy nie zastanawiałem się nad potrzebą piękna i pewnie nigdy nie będę.
    Piękno oczywiście wokół siebie zauważam, ale nie zastanawiam się nad nim, odbieram to tak samo jak potrzebę oddychania, czyli nie zastanawiać się nad tym co jest naturalne.
    Ktoś może robić wszystko po to by stać się pięknym, czyli zmieniać siebie na obraz jakiś, ale tym samym może zakryć to prawdziwe ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ale nikt nie mówi o zakrywaniu prawdziwego ja. Trzeba zauważyć w sobie piękno. To znaczy oczywiście nie trzeba, ale naprawdę potrafi to dać wiele dobrego. Polecam spróbować poszukać tego piękna wokół i poświęcić mu kilka chwil :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Mam wolne i nie muszę się martwić czy szef nie zajdzie mnie od tyłu, więc uspokojony wolnością soboty pragnę Ci życzyć przepełnionego uśmiechem weekendu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się z Tobą z Twojej wolnej soboty :)
      Ślę uśmiechy i życzę Ci cudownego weekendu! :)

      Usuń
  17. Przede wszystkim sądzę, że właśnie z potrzeby piękna powstał ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojeeej jaki fajny projekt te #365dniwspodnicy, super, że o tym napisałaś, bo nawet nie wiedziałam :O
    Bardzo mi się podoba na Twoim blogu, cieszę się, że tu trafiłam :) jest tak spokojnie <3
    Odpowiadając na Twoje pytanie, dla mnie źródłem piękna jest chyba miłość, łapanie wspólnych chwil na fotografiach, a później oprawianie je w ramki, świetna sprawa :)
    Pozdrawiam Cię cieplutko, KINGA na Wieszaku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te wszystkie miłe słowa! Tak, ten projekt jest wyjątkowy, naprawdę! Nie ze względu na same spódnice, a na kobiety, które w nim uczestniczą :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  19. Chyba każdy człowiek w jakimś tam stopniu potrzebuje, chce otaczać się pięknem. Jesteśmy wzrokowcami to dlatego :) jednak dla każdego z nas piękno może mieć inny wymiar i oznaczać zupełnie co innego. Można to zaobserwować na prostych rzeczach. Porcelanowa lalka. Dla jednych obraz tandety, bo to stare niemodne, łapie tylko kurz, nie użyteczne a im mniej bałaganu tym lepiej, dla drugich zaś porcelanowy wyrób może kojarzyć się z drogą, cenną rzeczą którą można podziwiać, bo nie musi być użyteczna, może być po prostu ozdobą. Tak wiele piękna jak wiele ludzi na ziemi :)
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w zupełności się z Tobą zgadzam! :)
      Ściskam mocno!

      Usuń
  20. Fantastyczny post, tekst i jego zdjęcia. Świetna jesteś. Piękno nas otacza. Ja mam teraz, no od 2 miesięcy problem z uchem. Boli mnie, ból znika i zaś wraca, bo zawieje. Mega mnie to wkurza, ale jednak szukam piękna, bo to piękno pozwala też zapomnieć o bólu. Rodzina, właśnie jakoś z 30 minut temu tworzyłam z madre i hermano szatański plan do pracy, będzie zabawnie. :D Timmi rozczula i śmieszy, a hermano dziś puszcza głośno muzykę Abby, nie da się nie tańczyć. :D Wiele piękna nas otacza, jeśli je dostrzegamy, cenimy to już osiągnęliśmy sukces wewnętrzny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! :)
      Oj bardzo Ci współczuję tego bólu ucha. Wiem, że potrafi być naprawdę okropny. Życzę Ci dużo zdrowia. I żeby ból w końcu zupełnie ustąpił!

      ABBA! Uwielbiam muzykę Abby! ❤ Zawsze do niej tańczę!
      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Każdy z nich to dla mnie promyk szczęścia. A jak wiadomo... szczęścia nigdy zbyt wiele :)

Blogosfera to nie tylko pisanie, ale także czytanie blogów, dlatego jeśli skomentowałaś/eś mój wpis postaram się zajrzeć także do Ciebie. Nie musisz wstawiać linków w komentarzu :)