Najlepsza pogoda do nauki


Witajcie!


Ten tekst bardzo chciałam napisać już w czerwcu, ale z powodu sesji zupełnie nie umiałam ubrać moich myśli w słowa. Później nastały wakacje, a w tym czasie bardzo nie chciałam poruszać tematu nauki. Nie dlatego, że w okresie wakacji nauka jest czymś, o czym ludzie nie chcą czytać, lecz dlatego, że sama szanuję wakacje i staram się nie przepełniać ich myślami na temat studiowania i wkuwania.

Ale teraz, gdy gorące letnie miesiące już się skończyły, chęć stworzenia tego tekstu wróciła. I wiecie co… chyba nie przestanie mi chodzić po głowie tak długo, jak jej nie zrealizuję. Dlatego nie czekam już dłużej. Siadam i piszę.

Jaka jest najlepsza pogoda do nauki?


źródło: https://pixabay.com
Jak już wspominałam – temat zrodził się w mojej głowie przed wakacjami, kiedy na uczelni wszystko kręciło się wokół sesji. Nauka tu, nauka tam, zupełnie niezależnie od pogody. A ta bywała bardzo różna. Spędzając czas nad książkami w uczelnianej bibliotece nie sposób było odciąć się zupełnie od otoczenia, które rozmawiało – jak to bywa zawsze w czasie nauki – na wiele interesujących tematów. Oczywiście bardziej interesujących, niż główny temat w podręczniku.

I tak oto tematem rozmowy nierzadko stawała się pogoda. A przecież pogoda w czerwcu piękna. Słońce świeciło nieprzerwanie od rana do późnego popołudnia, czasami lekko opalając skórę spacerujących podczas odpoczynku studentów. Jasne promienie delikatnie budziły każdego ranka, dodając energii do działania na cały dzień. Ale z czasem to słońce zaczęło przeszkadzać. Bo za gorąco. Bo zbyt duszno. Sucho. Za ciepło. Nagrzane ławki. Brak cienia. I w ogóle to wszystko wina tego słońca.

A teraz przyszła jesień…


A jesienią – jak wiadomo – dni są znacznie krótsze. Słońce zauważalnie mniej grzeje i większą część nieba przysłaniają chmury. Pogoda za oknem robi się ponura. Z drzew spadają pożółkłe liście. Wiatr targa nawet najdokładniej ułożone włosy. Pada. Czasami wręcz bardzo długo i bardzo intensywnie. Mokro. Szaro. Trudniej podnieść się z łóżka, trudniej się zmobilizować i trudniej też odzyskać chęć do działania.

Bo jesienią zazwyczaj dopada nas chandra. I nie wiadomo do końca, czy to zła pogoda powoduje złe samopoczucie, czy może przez złe samopoczucie patrzymy z niechęcią na pogodę. Efekt jest jeden: zasmuceni, szarzy studenci i uczniowie, którzy usilnie próbują na nowo wbić się w rytm nauki. Byle do wiosny i do lata. A wtedy przecież wszystko zacznie się od nowa.

źródło: https://pixabay.com

Jaką więc pogodę wybrać?



Pogodę ducha! Ani nadmiar słońca, ani jego zupełny brak nie ułatwia nauki. A pogody idealnej nigdy nie odnajdziemy, jeśli nie będziemy chcieli do nauki przystąpić. Czas przeznaczony na narzekanie na pogodę i marudzenie możemy wykorzystać zdecydowanie lepiej. Wystarczy siąść przy biurku, wziąć do ręki podręcznik i zagłębić się w lekturę. Albo zacząć rozwiązywać zadania, jeśli to taka forma studiów.

Poza tym kto powiedział, że nauka nie może współgrać z pogodą? Zamiast na pogodę narzekać, zawsze możemy obrócić ją na swoją korzyść. W słoneczny dzień dobrze jest wyjść na spacer z audiobookiem lub nagraniami głosowymi, które sami stworzymy (co dodatkowo ułatwia zapamiętywanie). Świeże powietrze sprzyja nauce. A w deszczowe, zimne dni… z pewnością ogrzania nie odmówi Wam ani koc, ani ulubiona herbata.

Pomocne w zapewnieniu odpowiedniej „pogody ducha” będą różnorodne techniki uczenia się, triki ułatwiające zapamiętywanie i schematy pracy. Z pewnością nie zaszkodzi też znaleźć coś, co zmotywuje nas do lektury nudniejszych rozdziałów. Najlepiej by było, gdyby temat, o którym czytamy nas zupełnie pochłonął, ale tak niestety bywa raczej rzadziej niż częściej.

Wierzę jednak, że nauka ma sens, a te trudniejsze i nudniejsze fragmenty są tylko niewielką częścią całego materiału. Wierzę w to, że mamy możliwość wyboru kierunku kształcenia i możemy uczyć się dla przyjemności. I że nauka jest nie tylko w szkole i na studiach, ale że to także szlifowanie umiejętności językowych i rozwój hobby przez całe życie. I tego się będę trzymać!

Koniecznie dajcie znać jakie są Wasze sposoby na naukę w złą pogodę i która pogoda tak właściwie jest dla Was tą „złą”.

Tymczasem życzę Wam cudownego dnia!

18 komentarzy:

  1. Dla mnie niestety nigdy nie ma dobrej pogody do nauki haha;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Bywa i tak... może czas zmienić to, czego się uczysz? :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. ...znowu szybszy od Stacha... Każda pogoda jest dobra -to tylko kwestia motywacji a z tą różnie -no i życzę Ci tej motywacji!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Najpierw złożę oficjalny protest odnośnie Pana/Pani z komentarza powyżej, który/a regularnie mnie wyprzedza i ewidentnie ma z tego powodu radochę! :-) Magda, jeśli nie chcesz bym nabawił się nerwicy to blokuj wszystkie komentarze do czasu aż się nie wypowiem jako pierwszy! :-) Dziadek Stasiek wracając z pracy ogląda wymijające go ślimaki, więc nie dziwcie się że nie wyrabiam z komentarzami! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jeśli ludzie potrafią się cieszyć z tak drobnych rzeczy, to wypada im pogratulować i cieszyć się z nimi :) Więc wybacz, blokowania nie będzie. :) A "Dziadek Stasiek" skąd wie, że poprzedni komentujący ma mniej niż 33 lata?

      Usuń
  4. Odnośnie wpisu, to takiej osobie jak Ty, która ma w swym wnętrzu zawsze piękną wiosnę, żadna pogoda nie straszna. Jesień na pewno nie jest najlepszą pogodą do pracy, co potwierdzą moje targane wiatrem stare kości. Pociesza mnie myśl że już tylko 32 lata do emerytury...O Boże!!!!!!!!!!!!!!!!! 32!!!!!!!!!! Miej uśmiech w swym wnętrzu a i szara jesień nabierze pięknych barw! A teraz posyłam uśmiechy prosto z serducha i idę moczyć stopy w ukropie! Radosnego tygodnia Ci życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staśku 32 lata miną, może nie jak jeden dzień, ale z pewnością szybciej, niż się spodziewasz :) Ja na razie nie odliczam do emerytury. Wolałabym opóźnić to odliczanie i cieszyć się z tego, co będę robić. Taką mam nadzieję :)

      Pozdrawiam Cię serdecznie i przesyłam mnóstwo uśmiechów!

      Usuń
  5. Dla mnie również każda pogoda jest okej więc nie mam z tym problemów w kazdej z nich jest coś fascynującego <3

    https://pauliica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę każdemu takiego podejścia do tematu! :)
      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  6. He, he, faktycznie trzeba wybrać pogodę ducha. :D Z optymistycznym nastawieniem łatwiej zabrać się do czytania literatury na zajęcia czy nauki do kolokwium. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie za wiele się już uczę, ale jak to się mówi człowiek uczy się całe życie racja? :) więc nie siedzę już nad książkami, tylko uczę się tak jakby praktycznie- jak ugotować, posprzątać, jak organizować sobie czas w domu i w pracy a to przecież ważne w życiu :) do tego każda pogoda jest dobra :)

    Pozdrawiam cieplutko :*
    Ayuna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umiejętności praktyczne są zazwyczaj jeszcze ważniejsze niż teoretyczne. Sama teoria nam niewiele daje, wydaje mi się, że to dotyczy każdej dziedziny. Ale często jest ona podstawą do praktyki :)

      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  8. Hej :) Jestem u Ciebie pierwszy raz. Słodki blog ;) Fajnie piszesz i przyjemnie się czyta. Wygląd indywidualny i dobrze! Powodzenia na sesji. Cytat na samej górze bombowy. Od razu zwrócił moją uwagę. Oczywiście poczytałam o współpracy dla bloggerów ;) Gratuluję liczby wyświetleń. Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Link na moim profilu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest słodki? Ojej, dziękuję. Chyba. W sumie nikt nigdy tak o nim nie powiedział, ale cieszę się, że Ci się podoba! :)

      Dziękuję za te miłe słowa i życzę Ci wspaniałego dnia! :)

      Usuń
  9. Ja lubię każdą porę roku i nie mam z zwyczaju narzekać na pogodę, najbardziej jednak uwielbiam jesień :) Te chłodne i długie wieczory, które mogę spędzić pod kocem i z kubkiem gorącej herbaty w dłoni :) Co do nauki... Aktualnie mam przestój, ale pogoda jako tako nigdy nie była powodem do zniechęcenia, czy zaprzestania obowiązków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na małe kosmetyczne rozdanie na moim blogu :)

      Usuń
  10. Pogoda to taki odwieczny argument na każde czynności. Bo za zimno, bo za ciepło, bo za ponuro.. a nikt nigdy się nie chce przyznać, że wszystko to efekt LENISTWA. Najlepsza pora na naukę to ta, w której będziemy się w stanie wyciszyć i skupić na nauce :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Każdy z nich to dla mnie promyk szczęścia. A jak wiadomo... szczęścia nigdy zbyt wiele :)

Blogosfera to nie tylko pisanie, ale także czytanie blogów, dlatego jeśli skomentowałaś/eś mój wpis postaram się zajrzeć także do Ciebie. Nie musisz wstawiać linków w komentarzu :)