Organizacja pod lupą: POMODORO

Witajcie!

Dzisiaj chciałabym zająć się pewną techniką, stosowaną przeze mnie do nauki i innych prac, o której wielokrotnie mieliście okazję usłyszeć na moim blogu. Mam oczywiście na myśli POMODORO, które jest jedną z najpopularniejszych technik zarządzania swoim czasem. Jak poprawnie zastosować tę metodę? Jakie są jej wady i zalety? Czy nadaje się dla Ciebie? O tym wszystkim będziecie mogli przeczytać dzisiaj na blogu! 
Zapraszam!

Twój przepis na szczęście

Witajcie!

Jak wiele można powiedzieć w trzech zdaniach? Wydawać by się mogło, że bardzo wiele. Niejednokrotnie możemy zawrzeć w nich naprawdę dużą ilość emocji, opis sytuacji, sporą dawkę informacji. Ale czy na każdy temat da się łatwo wypowiedzieć w trzech zdaniach?

Jakiś czas temu postawiłam blogerom i blogerkom wyzwanie. 

Poprosiłam ich, aby napisali mi swój przepis, prosty sposób na szczęście. Wiecie, że lubię wyzwania, dlatego musiałam dać tutaj pewne ograniczenie. Ilościowe. Trzy zdania. Dokładnie trzy. Nie mniej, nie więcej. Masz tylko tyle, albo aż tyle, aby napisać o tym, jak odnaleźć szczęście w swoim życiu. Jeśli czujesz się na siłach, dołącz do tego wyzwania i napisz w komentarzu swój sposób na szczęście. Oczywiście limit zdań dotyczy także i Ciebie☺. Ostrzegam: niektórzy zgłaszali, że 3 zdania to zbyt mało, a ja uważam, że o szczęściu mogłabym pisać książkę i zapewne nadal nie wyczerpałabym tematów.

źródło: pixabay.com

Ale przejdźmy już do wypowiedzi:

Cudowna monotonia

Wracam do siebie każdego dnia tą samą drogą. 

Nawet jeśli byłam w innej części miasta, to ostatni kilometr pokonuję pieszo, codziennie wzdłuż tych samych sklepików i zapomnianych budynków. A może one nie są zapomniane, tylko po prostu ja za bardzo boję się im przyjrzeć. Regularnie robię zakupy w tym samym sklepie. Wiem już, który kasjer jest miły, kiedy ktoś ma gorszy dzień, o której godzinie jest największa kolejka. Staram się za każdym razem poza „do widzenia” życzyć im także miłego dnia. Czasami odpowiadają. Czasami.



Popijam kawę z ulubionego kubka.

Jeśli mam możliwość, to zawsze jest to ten sam kubek. Kupiłam go kilka miesięcy temu i od tamtego czasu nie ma dnia, żebym nie napełniła go gorącym napojem. Napis głosi: „Nie mów Bogu, że masz wielki problem. Powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga”.  Nieważne, czy są to trudności na uczelni, złe samopoczucie, porządniejsze przeziębienie czy po prostu dzień, w którym nie mogę się zupełnie skupić, a tak wiele chciałam zrobić. Na wszystkie te drobne trudności rozwiązaniem jest kawa wypita z tego kubka. Na większe problemy dodatkowo potrzebuję czasu na rozmyślanie, skupienie, modlitwę, aby znaleźć wyjście z sytuacji. Rozwiązanie zawsze się pojawia.

Książki, które zmieniają moje życie #2

Cudownie, że tutaj jesteście!


Zaczynając dwa tygodnie temu serię związaną z najważniejszymi książkami mojego życia, miałam wiele planów. Jednym z nich było rozłożenie serii w czasie, aby nie znudzić Was tego typu wpisami, ale jednocześnie bardziej docenić autorów. Co rzadkie czyta się chętniej. Wszystko zmieniło się w weekend, kiedy dowiedziałam się o spotkaniu z pewną wspaniałą autorką...


Ale zacznijmy od początku.