7 sposobów na zmotywowanie się do nauki

Witajcie!


Na wielu blogach pojawiają się od jakiegoś czasu - z powodu zbliżającego się roku szkolnego - posty z serii "Back to school". I, mimo że liceum skończyłam już jakiś czas temu, często te posty nadal mnie inspirują, za co blogerom bardzo dziękuję. Z powodu wszechobecnego klimatu końca wakacji też chciałabym dać Wam coś od siebie właśnie w tym temacie. 



Czym byłaby szkoła bez nauki?


Chciałabym zająć się dzisiaj samą nauką, a właściwie motywacją do niej. Dlaczego tak zależy nam na tym, by nosić piękne zeszyty, ciekawe przybory szkolne, po co instalujemy nowe aplikacje, kupujemy (nie)zbędne rzeczy, jeśli nie dla efektywniejszej nauki i czerpania przyjemności ze szkoły?
Znam naprawdę niewiele osób, którym przyjemność sprawia sam moment uczenia się, ale zdecydowana większość z nas cieszy się z późniejszych efektów i sukcesów. Też tak masz? Jak zatem zmotywować się do nauki, by móc korzystać później z tego, co nam dała?

Organizacja biurka

Witajcie!

Wielkimi krokami zbliża się rok szkolny, chwilę później rozpocznie się także i akademicki, a co z tym związane: nauka. Jako że nauka zajmuje wiele godzin dziennie w planie każdego ucznia (i wielu studentów) to właśnie specjalnie przeznaczonym dla niej miejscem chciałabym zająć się w dzisiejszym poście. 
Ale czy na pewno?


To, co mnie porusza...


To, co mnie porusza...


Chwila, gdy siedzę na ławce w parku. Obserwuję fruwające wokół ptaki, dzieci bawiące się na trawie z radosnymi rodzicami w ten wolny od pracy dzień, sroki wydłubujące z kosza na śmieci resztki jedzenia z pobliskiej restauracji McDonald's. Od kilku minut próbują dziobem otworzyć sobie przepełniony worek i w końcu przez małą dziurkę z boku wyciągają kawałek frytki... 
Dzieci się śmieją w oddali, jedno z nich krzyczy, bo właśnie zostało złapane podczas zabawy w berka.  

20 pomysłów na cudowny wolny weekend

Witajcie!
Dzisiaj chciałabym przedstawić coś, co - mam nadzieję - przyda się każdemu z Was, niezależnie od wieku czy płci. Pracujesz, uczysz się ciężko, cały tydzień jesteś zabiegana i w końcu przychodzi ON: upragniony weekend. I nagle dezorientacja. Co masz zrobić? Z jednej strony tak wiele, z drugiej tak mało czasu. Odsypiasz deficyty snu, sprzątasz w domu... a później męczą Cię wyrzuty sumienia, bo nie masz siły na kolejny tydzień? Kiedyś często mi to towarzyszyło, ale systematycznie pracuję nad swoimi planami. Warto jest zrobić coś przyjemniejszego i bardziej produktywnego.


Poniżej przedstawiam Wam listę 20 pomysłów na wolny weekend, którą podzieliłam na kilka kategorii. Wybierz coś dla siebie i skończ z poczuciem zmarnowanego czasu.

Zagraj życie po swojemu

Witajcie!
Człowieka można opisać na wiele różnych sposobów. Bywają próby określenia cech charakteru, porównania do innych, mniej lub bardziej skuteczne sposoby poznania swojej prawdziwej osobowości...



A jeśli by spróbować z każdego z nas stworzyć utwór muzyczny? Piosenkę o odpowiednim dla nas tempie, indywidualnym brzmieniu i tekście? Gdyby melodia mogła ukazać nasze emocje, a każde z naszych przeżyć i wspomnień odbijało się w wydawanych przez instrumenty dźwiękach? Jaką piosenką byś był/była?

Fotorelacja: Tatry

"Życie nie składa się tylko z sumy oddechów, 
lecz chwil, które zapychają nam dech w piersiach."

I właśnie dziś chciałabym przedstawić Wam kilka miejsc, przez które zaparło mi dech w piersi. Nie tak dawno dzieliłam się z Wami fotorelacją z Wrocławia, który zachwycił mnie swoimi barwami i malowniczymi widokami (kto jeszcze nie widział - zachęcam do obejrzenia tego posta), a już pragnę pokazać Wam coś nowego. Tym razem więcej natury, mniej budowli i widoki jak z bajki...






Atmosfera, która pojawia się w górach jest dla mnie zawsze czymś, na co długo czekam. Podmuch wiatru na otwartej przestrzeni, zmęczenie w czasie drogi na szczyt i kolana narzekające podczas schodzenia... a mimo to uwielbiam.

Doceń tych, których masz.

Doceniaj tych, których masz... bo szybko możesz ich stracić. Nie. Nie będzie to kolejny post o tym, jak łatwo jest stracić bliską sobie osobę. Chociaż jest to prawda, to zdecydowanie nie chciałabym zaczynać od tak przygnębiającej myśli. Uważam, że relacje z innymi ludźmi są bardzo ważne, ba, niezbędne w naszym życiu, ale szantaż "bo możesz mnie stracić" nie jest dobry by to opisać. Nie jest wystarczający. 


Piszę tego posta z niewielkim wyprzedzeniem, leżąc na hamaku pod domem i wiecie co? Jestem szczęśliwa. Mocno gorące słońce, lekkie powiewy wiatru, radosna muzyka w tle, nie potrzeba mi nikogo, by leżało się przyjemniej. Tu i teraz JESTEM SZCZĘŚLIWA. Tak, człowiek potrafi być szczęśliwy sam. Mam wiele takich chwil, kiedy potrzebuję pobyć sama, ale nigdy samotna. To dwie różne rzeczy. 

Z drugiej strony jest tyle ludzi na świecie. Po co więc stale trzymać się kilku tych samych osób, zamiast cieszyć się poznawaniem nowych osób, różnorodnych charakterów i sposobów bycia, odrzucając bliskie sobie osoby? Jest wiele powodów, ale chciałabym przedstawić te - dla mnie - główne, które przypominają mi, jak ważne jest pielęgnowanie relacji z najbliższymi. 

3 NAJ - lipiec 2017


Cześć!
Lubicie podsumowania miesiąca? U mnie bywało z tym różnie. Czasami czytałam takie posty i zastanawiałam się, po co mi to wszystko? Po co mam wiedzieć, ile kto przeczytał książek, jakie filmy obejrzał, ile schudł? Później zaczęłam na to patrzeć z zupełnie innej strony: w podsumowaniach miesiąca lubimy się dzielić swoimi radościami i inspirować. Polecamy książki, do których chętnie byśmy jeszcze raz zajrzeli; filmy, które nas poruszyły; momenty szczęścia, które dają nam siłę do działania.


Idąc tym tropem z chęcią zaczęłam czytać różne podsumowania miesiąca u blogerów i wyciągać z nich jak najwięcej inspiracji i pomysłów na przyszłość dla siebie samej. I - mam nadzieję - moja nowa seria postów "3 NAJ" będzie Was motywować, choć niekoniecznie do robienia tego samego, co ja w danym miesiącu. Chciałabym zachęcić Was do czerpania szczęścia z zarówno tych dużych, jak i bardzo drobnych chwil radości; do działania w wolnym czasie i do spełniania swoich marzeń. Zróbcie ze swojego życia coś cudownego!

Tymczasem przechodząc już do tytułowego tematu wpisu: oto moje 3 NAJ z lipca 2017:

Dwie sekundy do szczęścia

Witajcie!

Dzisiaj chciałabym przypomnieć Wam coś - mam nadzieję - pozytywnego i motywującego. Wiele razy mogliście zauważyć w moich wpisach, że jestem osobą energiczną i staram się do swojego życia wciągać jak najwięcej szczęścia. Wtedy dosłownie wkręcam się w obecną we mnie radość, mam dużo siły do działania i - co więcej - ochotę, by przekazywać to szczęście i tę pozytywną energię innym. Bywają jednak dni, kiedy do osiągnięcia tego szczęścia potrzebujemy wsparcia i dawki radości od innych. Taką dawkę jesteśmy w stanie przekazać drugiemu człowiekowi już w dwie sekundy. Ciekawe, prawda?