Nigdy nie zostanę lekarzem - czyli moja przygoda z medycyną

Do końca drugiej klasy gimnazjum nie miałam pojęcia, kim chcę zostać. Z podziwem patrzyłam na koleżanki, które już wtedy planowały swoją przyszłość, mając jednocześnie świadomość, że ja sama nie wiem, co chciałabym zrobić ze swoim życiem. Zapewne każdy z Was był kiedyś w tym samym punkcie. Chociaż podobno niektórzy „od zawsze” wiedzą, co będą robić w przyszłości…


Myślałam o architekturze, pisaniu, matematyce, rozważałam nawet studia prawnicze – choć historii nigdy nie lubiłam – i technikum gastronomiczne, a co! Słowa „wszystko, byle nie iść na medycynę” były swego rodzaju mantrą, którą powtarzałam zawsze, gdy pojawiał się temat mojej przyszłości.
I pewnego dnia, ni z tego, ni z owego postanowiłam: zostanę lekarzem. Moja decyzja nie była poparta żadnymi konkretnymi argumentami poza jednym: czuję, że chcę leczyć ludzi. Tylko tyle i aż tyle.


Studia – kierunek lekarski


Sprawdzanie wyników matur było – jak do tamtego czasu – najbardziej emocjonującą chwilą w moim życiu. Większość z Was zapewne już przeżywała swoje bliskie spotkanie z serwerami CKE, a jeśli nie, to prawdopodobnie będzie w przyszłości.

Ciemna noc, oczekiwania na godzinę 0:00, kiedy na naszych kontach miały pojawić się wyniki. Zegarek w dolnym rogu laptopa przeskoczył właśnie na kolejną pełną godzinę. Kliknęłam. Trwa ładowanie strony. Tętno osiąga życiowe maksimum, mimo północy moje zmysły gwałtownie wyostrzają się. To były najdłuższe dwie sekundy mojego życia. Wyniki są, ale uznałam je za pomyłkę. Odświeżyłam stronę, ale wszystko pozostało bez zmian.


Uczyłam się dobrze, ale nie wierzyłam, że uda mi się tak zdać egzamin dojrzałości. Nadal obawiałam się dostania na wymarzone studia, ale – jak widać - udało się. Od października rozpoczynam trzeci już rok lekarskiego na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. I wiecie co? Czuję, że to moje miejsce.

Czy warto studiować medycynę?


Mimo że moja przygoda z kierunkiem lekarskim trwa dopiero dwa lata, to moje nadzieje na przyszłość już teraz są olbrzymie. I chociaż zajęcia praktyczne dopiero przede mną, to czuję, że naprawdę dobrze wybrałam. Te kilka dyżurów, na które udało mi się załapać na drugim roku, wiedza, którą godzinami próbuję przyswoić, uśmiech osób, którym udało się wyzdrowieć… to wszystko jest bezcenne. Tak jak i doświadczenie, które – mam nadzieję – będę zbierać już od najbliższego roku.

Po każdym roku studiów odbywamy praktyki, które mają nam przybliżać naszą przyszłą pracę i pokazywać nam obowiązki lekarza. Wiem, że wszystko zależy od naszej osobowości, ale już teraz taki kontakt z drugim człowiekiem sprawia, że wczuwam się w jego sytuację, próbuję zrozumieć problem. Jaki jest tego skutek? Pacjent okazuje się być nie tylko „osobą do wyleczenia”, ale człowiekiem,  który poza chorobą ma swoje życie. Pomoc medyczna daje w takiej sytuacji znacznie większą satysfakcję, gdyż nie traktujemy pacjentów jak towar, lecz po prostu jak drugiego człowieka. Tego nauczyli mnie do tej pory lekarze. Dziękuję im za przekazanie takiego podejścia do chorych, ciepła i szacunku do drugiego człowieka.


Nie powiem, żeby studenci byli w 100% zadowoleni z tych studiów. Jeśli ktoś chce zostać lekarzem, by być jak dr House, to życie szybko weryfikuje jego plany. Zarówno studia na kierunku lekarskim, jak i sama praca lekarza są absorbujące, aczkolwiek nie bardziej absorbujące niż większość innych zawodów, które chcemy wykonywać rzetelnie i  z pełnym zaangażowaniem. Przynajmniej takie jest moje zdanie. Uważam, że lekarze, prawnicy, nauczyciele, informatycy, księgowi, pisarze… jeśli chcą być naprawdę dobrzy w swoim fachu, muszą poświęcać dużą część swojego czasu, a czasami niestety także i zdrowie. Te studia są ciężkie. To absolutnie fakt i nie mam zamiaru Wam wmawiać, że jest inaczej. Ale jeśli czujecie, że chcecie w przyszłości leczyć ludzi, to dobra motywacja wystarczy, by je przeżyć. Mam taką nadzieję, bo jeszcze sporo przede mną. ☺

Nowy rok akademicki



Nie chcę żalić się Wam na temat ilości nauki, jaka mnie czeka na kolejnym roku. Znowu. Proszę jedynie o wyrozumiałość. Postaram się dbać o bloga, do którego się bardzo przywiązałam i – jak teraz – pisać zawsze z przyjemnością i z głębi serca. Mam nadzieję, że uda mi się wszystko pogodzić. Trzymajcie kciuki!

A Wy jaki kierunek obraliście / chcielibyście obrać w swoim życiu? Napiszcie w komentarzach, chciałabym poznać Was troszkę bliżej. ☺

Magda

40 komentarzy:

  1. zawsze chciałam pójść na medycynę, wyszło jak wyszło czyli pracuje jako kurator w firmach odzieżowych:). Fajny post!

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurczę zazdroszczę kierunku, bardzo odpowiedzialny ale i ciekawy.
    Życzę powodzenia!
    http://przystanekszczescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawy, tylko trzeba znaleźć siłę, żeby głębiej się zainteresować tą tematyką. Bez tego wydaje się po prostu trudny. ;)

      Dziękuję i życzę cudownego dnia!

      Usuń
  3. Ja w tym roku zaczynam studia, ale zupełnie na innym kierunku, bo filologię angielsko-rosyjską :) Podziwiam osoby uczące się na medycynie, bo to ogrom nauki, przygotowań, ale i odpowiedzialności w przyszłości. I przede wszystkim żmudne, długie lata, zanim zacznie się pracować w zawodzie. Ale satysfakcja z udzielania pomocy drugiemu człowiekowi musi być ogromna <3
    Buziaki :*
    Lina Nastya
    http://lina-nastya.blogspot.com/2017/09/czech-vlog.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filologia angielsko-rosyjska z pewnością też nie jest prostym kierunkiem. A przynajmniej dla mnie by nie była :)

      Cudownego dnia!

      Usuń
  4. Ja właśnie się wybieram na medycynę, w tym roku :) także prowadzę własny blog, postaram się żeby nie ucierpiał zbytnio w czasie studiów :)

    https://makaroni1.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia, pierwszy rok był dla mnie bardzo stresujący, ale mam nadzieję, że Ci się uda :)

      Cudownego dnia!

      Usuń
  5. Ja studia dopiero zacznę za 2 lata i moim marzeniem jest pójść na kosmetologię :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci spełnienia tego marzenia! :)

      Cudownego dnia!

      Usuń
  6. Podobnie jak Ty 'nagle' zdecydowałAm się na medycynę. Trochę było przebojów z moją maturą, ale też pamiętam tę ważną północ i wynik. I udało się. A teraz jestem już na medycynie w Austrii. Uwielbiam nasze kochane studia- odjęłabym tylko ten stres przed większymi egzaminami ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Austria?! Ojej, gratuluję!
      Stres jest ogromny, przynajmniej u mnie, ale chyba praca w przyszłości przez to, że odpowiedzialna, zapewne także będzie stresująca. Dlatego staram się do tego stresu przyzwyczaić i sobie jakoś z nim poradzić ;)

      Cudownego dnia!

      Usuń
  7. Ja na studia sie nie wybieram:-). Jakoś nigdy nie miałam parcia na to :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wybrałam finanse i rachunkowość, a potem jeszcze zarządzanie nieruchomościami i inwestycjami. A tak naprawdę, żałuję, że nie zaczęłam studiować medycyny. Niestety byłam w gronie osób, które w liceum nie wiedziały kim chcą być w przyszłości. Teraz już za późno na medycynę bo musiałabym zdawać maturę z przedmiotów, które są brane pod uwagę by dostać się na takie studia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy kierunek ma swoje wady i zalety ;)
      Życzę Ci, żebyś nie żałowała drogi, którą poszłaś.

      Usuń
  9. Powoli zacznę nadrabiać czytanie na Twoim blogu. Choroba mnie męczy już totalnie. Zatoki i gardło, no i kicham i kaszlę. Jeny...piszę jakbym była z wizytą u Ciebie w gabinecie. :D Kochana do takich lekarzy poszedłby każdy. Twoje podejście jest wspaniałe, Twoja osobowość jest wspaniała. Tak, ja wiem, że będziesz wspaniałym lekarzem. Wiem, że będziesz tym na wagę złota. Lekarką z powołania, dla ludzi, nie dla szmalu. Wiem, że uratujesz wielu osobom życie i osiągniesz więcej, niż myślisz. Nie zapominaj o blogu, nie teraz kiedy Cię lepiej poznaję, tu też są osoby, którym pomagasz. Mam nadzieję, że uda się wszystko pogodzić, choć pewnie nie będzie łatwo. Ja bardzo będę Cię wspierać. Znamy się krótko, ale kochana...bardzo w Ciebie wierzę. Buziak. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zaczęło mi Ciebie brakować, dobrze, że jesteś! :)
      Życzę dużo, dużo zdrowia, wolałabym nie mieć kogo leczyć, żeby nikt nie miał problemów ze zdrowiem... no ale niestety tak się nie da.

      Dziękuję i życzę Ci wspaniałego dnia!

      Usuń
  10. Wybierając szkołę średnią również myślałam o medycynie, ale poszłam zupełnie w innym kierunku, z którego ciężko jest obecnie mi wrócić, dlatego mi się nie uda, ale wszystkim studentom medycyny ogromnie gratuluję​ i zycze wielu sukcesów, ale przede wszystkim ludzkiego podejścia do pacjentów. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ludzkie podejście... naprawdę bardzo ważna rzecz w pracy lekarza.

      Dziękuję i życzę cudownego dnia!

      Usuń
  11. Najważniejsze jest, aby robić to co się lubi.. Ja do studiów nie wiedziałam co chcę robić ;p a raczej chciałam robić milion rzeczy :p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Jeśli robi się to, co się kocha, to i praca i życie stają się prostsze i szczęśliwsze ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Świetnie! Gratulacje i mam nadzieję, że uda Ci się osiągnąc wiele na tych studiach! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Medycyna to na pewno bardzo wymagający kierunek, ale w sumie to dobrze — przecież chcemy mieć fajnych, wykształconych lekarzy ;) Podziwiam Cię, bo ja na pewno nie zdecydowałabym się na takie studia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze chciałam być lekarzem, ale wątpię, że podołałabym studiować medycynę, w końcu to bardzo ciężki kierunek..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złap jakąś mocną motywację i próbuj. Jeśli medycyna jest Twoim marzeniem, to czemu miałoby się nie udać? :)

      Trzymam kciuki!

      Usuń
  15. Ja jestem po trzecim roku budownictwa. Jeszcze pół roku , jeżeli dobrze pójdzie i będę inżynierem ;) później oczywiście planuje iść dalej i po więcej. I dopiero w te wakacje znalazłam plan na siebie i dowiedziałam się czego chce od życia pod kaŻdym względem. A od roku dopiero jestem pewna że te studia to jest TO. Ten zawód jest dla mnie. Późno prawda ? ;) ale ze jestem człowiek orkiestra to nie będę się kształcić i pracować tylko w budownictwie... :) A co do Ciebie to super że znalazłaś swoje miejsce, że jesteś szczęśliwa tu gdzie jesteś, robiąc to co robisz :)
    Cudownego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję znalezienia szczęścia i pewności, to bardzo ważne w życiu ;)
      Dziękuję i Tobie także życzę cudownego dnia!

      Usuń
  16. A jaka planujesz specjalizacje? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzy mi się pediatria, ale na razie zostawiam wszystkie drzwi otwarte - zobaczymy co będzie mi faktycznie dobrze szło w dalszej części studiów :)

      Usuń
  17. Cieszy mnie fakt, iż uważasz że to Twoje miejsce! Ja sama studia będę zaczynała za rok i myślę nad finansami, ale wszystko się okaże :)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia na 3 roku!
    wkomenda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę podjęcia dobrej decyzji, której nie będziesz żałowała. I dużo szczęścia! :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  18. Walczyłam o medycynę dwa lata, w międzyczasie byłam na farmacji i po roku studiów wiem, że medycyna to jednak jest to! Powodzenia na trzecim roku - podobno jest najtrudniejszy, bo najwięcej czasu spędza się na uczelni i wchodzi nowa forma zajęć - kliniki -takie plotki rozpuszczają u nas starsze roczniki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, u nas też tak mówią :) I dodatkowo ta farmakologia... na razie nastawiam się pozytywnie. Jakoś damy radę! Tobie także życzę powodzenia :)

      Usuń
  19. Zawsze uważałam i będę stale się tego trzymać, że niezależnie od tego co wykonujemy, ważne by wykonywać to dobrze, po swojemu i z głębi serducha! Wtedy nie tylko my czujemy się sami dobrze ze sobą, ale i inni odczuwają komfort i radość z tego nad czym pracujemy. Wszystkiego dobrego i ogromu motywacji i sił!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te ciepłe słowa i cały Twój komentarz!
      To prawda, najlepiej jest wykonywać wszystko z głębi serca. Wtedy wychodzi lepiej. Znacznie lepiej ;)

      Usuń
  20. Przyznam, że kiedyś również rozważałem medycynę, chociaż zawsze najbardziej ciągnęła mnie biologia. Obecnie nie żałuję, bo po dwóch latach studiowania mogę stwierdzić, że to jest dokładnie to, co chcę robić w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję w takim razie wybrania tej odpowiedniej ścieżki w Twoim życiu. Medycyna, biologia czy jeszcze inny kierunek... ważne, że chcesz to robić. I sprawia Ci to przyjemność.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  21. W pewnym momencie myślałam nad medycyną... albo obrałam inny kierunek i przedmioty rozszerzone :)
    Wiąże swoją przyszłość z pracą w policji, dlatego będę próbowała dostać się na studia psychologiczne :D
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa i odważna perspektywa na przyszłość. Życzę Ci powodzenia i wytrwałości w dążeniu do spełniania swoich marzeń! :)

      Cudownego dnia!

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Każdy z nich to dla mnie promyk szczęścia. A jak wiadomo... szczęścia nigdy zbyt wiele :)

Blogosfera to nie tylko pisanie, ale także czytanie blogów, dlatego jeśli skomentowałaś/eś mój wpis postaram się zajrzeć także do Ciebie. Nie musisz wstawiać linków w komentarzu :)