Wszyscy powinni stać się perfekcjonistami?

Z natury jestem perfekcjonistką.


Od tego muszę zacząć i piszę to – niestety – z lekkim żalem. Odkąd zaczęłam samodzielnie czytać, rysować i gotować, muszę wszystko robić najlepiej. Od zawsze muszę czytać najszybciej, pisać najładniej, gotować najsmaczniej, śpiewać bez zawahań i uczyć się bez potknięć. Muszę. Inaczej nie jestem w stanie niczego zaakceptować, a przynajmniej w teorii tak to działa. Bo przecież nigdy nie jest bezbłędnie i najlepiej. I choć zazwyczaj daję z siebie sto procent, to wiem, że mogłabym dawać dwieście. Powinnam starać się bardziej, uczyć więcej, ćwiczyć systematyczniej…  Od długiego czasu z tym walczę, choć czasami walka okazuje się być bardzo nierówna.

źródło: www.linkedin.com



Chore ambicje


Inaczej tego nie można nazwać. Nie mam pojęcia, skąd biorą się w głowie i dlaczego potrafią przebywać tam tyle czasu. Zapuszczają korzenie głęboko i nawet gdy udaje się je przyciąć, po pewnym czasie na nowo wzrastają. Z jednej strony są pomocne, bo motywują do systematycznej pracy, co często wpływa na lepszy jej efekt. Niestety mają znacznie więcej wad, niż zalet. Weźmy chociażby bloga… piszesz tekst, edytujesz, poprawiasz, urozmaicasz, dokąd nie wyda się już zupełnie gotowy. I wtedy zaczynają się pojawiać wątpliwości: czy jest wystarczająco dobry? Czy naprawdę włożyłaś w niego maksimum zaangażowania? Czy jest PEFEKCYJNY? Nie. Nigdy nie jest i nigdy nie będzie. Ale jeśli w pisanie włożysz całe swoje serce, to czy możesz wymagać od siebie jeszcze więcej? Czemu zatem jesteś w stanie zniszczyć całą swoją pracę pod wpływem jednego impulsu? To samo bywa z ocenami, upieczonym ciastem, zrobionymi zdjęciami. Zawsze chcesz lepiej, więcej. Czasami organizm po prostu się poddaje.


Rozczarowanie


Będąc perfekcjonistką widzisz więcej swoich wad, niż przeciętny człowiek. O ile faktycznie są to wady, a nie wymyślone – podobno przez kobiety – kompleksy. Niestety tych drugich także przybywa. Twoje dzieła muszą być idealne, ale i Ty sama powinnaś być perfekcyjna. Ale jak być idealną, gdy Twoje ciało jest tylko niezbyt posłusznym opakowaniem? Stajesz przed lustrem i widzisz mnóstwo elementów z przyczepioną przez Ciebie etykietą: DO POPRAWKI. Zaczynasz oglądać zdjęcia sfotoszopowanych modelek, które w rzeczywistości mogłyby pochwalić się co najmniej tak samo długą listą kompleksów jak Ty…  I załamujesz się. Nigdy nie będziesz idealna. Powiem więcej: NIDGY NIE BĘDZIESZ WSZYSTKIEGO ROBIĆ PERFEKCYJNIE.

źródło: www.huffingtonpost.com

Pozwól sobie zacząć żyć


Każdy z nas posiada wiele mocnych, ale także mnóstwo słabych stron. I niezależnie od tego, czy w powyższym tekście widzisz swoje lustrzane odbicie, czy umiesz zdrowo podejść do życia, nie ma możliwości, by być we wszystkim najlepszym. Pozwól sobie na błędy, daj sobie czas na naukę, ciesz się z sukcesów i akceptuj porażki. Zacznij żyć, zamiast wielokrotnie rozmyślać na temat tych samych niedoskonałości. Ty widzisz wady, osobę nieperfekcyjną, ale ktoś może zobaczyć w Tobie najlepszą osobę na świecie!
Co do naszych wad: złe cechy charakteru warto poprawiać, ale niektóre nasze niedoskonałości mogą tylko uczynić nas NIEIDEALNIE IDEALNYMI, WYJĄTKOWYMI LUDŹMI. Warto zastanowić się nad tym, co realnie jesteśmy w stanie zmienić i nad czym warto pracować. Nauka różnych czynności wymaga wiele czasu, ale często nauka akceptacji siebie potrzebuje go znacznie więcej.

A Ty jesteś perfekcjonist(k)ą?
Do których czynności przywiązujesz najwięcej uwagi?

Cudownego dnia Wam życzę!

Magda

22 komentarze:

  1. Hmm, widzę tu wiele z siebie. Trudno być perfekcjonistą.;) Wszystkim perfekcjonistą i osobom z mniejszymi i większymi kompleksami polecam książkę- Niedoskonali, wolni, szczęśliwi. O sztuce dobrego życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam, ale brzmi bardzo ciekawie :)

      Usuń
  2. Perfekcjonizm dotyka każdego, nie zawsze we wszystkim
    szef kuchni chciałby aby każde jego danie było perfekcyjne a malarz aby każdy jego obraz perfekcją płynął, każdy z nas ma rzeczy, zainteresowania w których chciałby być najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. I to dążenie do perfekcji jest ważne, gdy umiemy do niego zdrowo podejść. Problem tkwi w nadmiernym perfekcjonizmie :)

      Usuń
  3. Kiedyś ktoś powiedział mi, że dążę do perfekcji i to mnie gubi. Złoszczę się na świat, bo tak daleko mu do ideału. Denerwują mnie w nim rzeczy, które tak bardzo odbiegają od idealnego stanu. Nigdy nie uważałam się za perfekcjonistkę, ale chyba jednak jakaś część mnie nią jest. Faktem jest, że widzę w sobie więcej wad niż zalet. Chciałabym, żeby wszystko to, co robię było może nie perfekcyjne, ale bliskie ideału, a przecież jestem tylko człowiekiem. My wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Może czasem warto odpuścić, fakt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama też z tym walczę. I codziennie uczę się, że czasami trzeba odpuścić :)

      Usuń
  4. moja koleżanka jest perfekcjonistką musi mieć zawsze wszystko idealnie. Ale ideałów nie ma i jesteśmy tylko ludźmi każdemu może się powinąć noga
    https://klaudynkasb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nikt z nas nie jest perfekcji i nigdy nie zrobimy niczego ponad 100%
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam kilka ludzi, którzy są perfekcjonistami i naprawdę niekiedy ciężko im funkcjonować w życiu. Ja wiem, że nie jestem perfekcyjna i czasami mi nie wychodzi i taką też kieruję się zasadą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mogę być świrem ale niestety nie jestem perfekcjonistą, jak coś nie jest idealne to wręcz czuje się idealnie. Jeśli ktoś jest perfekcyjny na codzień to chwała mu bo nie znoszę udawanego perfekcyjnego porządku. Mam nadzieje że wiesz o co mi chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym mówisz :) też nie lubię takich osób.
      I uważam, że nie niestety. Perfekcjonizm wcale nie jest najlepszą opcją :)

      Usuń
  8. Bycie perfekcyjnym czy nie…. najlepiej żyć w zgodzie z sobą:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem perfekcjonistką, chociaż fakt, są takie sfery mojego życia, że chcę najlepiej. Ale nazywam to po prostu dawaniem z siebie 100%. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że nie ponad 100 procent, bo wtedy zaczynają się efekty uboczne ;)

      Usuń
  10. Ja sama nie wiem czy jestem perfekcjonistką,poniekąd pewnie tak. Jest to jednak dość ciężkie, ale nie potrafię nie dać z siebie stu procent, gdy coś robię. Super wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      To super, że umiesz się zmotywować i dawać z siebie maksimum ;) Ważne, by zachować zdrowe podejście ;)

      Usuń
  11. Myślę, że ani trochę nie jestem perfekcjonistką a raczej leniem :) Staram się tylko po to by jak najszybciej i najłatwiej, bez zbędnej pracy, skończyć swoje zadanie. Nawet z moim hobby tak jest. Gdy coś narysuję, wiem że w artystycznej by mnie wyśmiali ale ze swojej pracy jestem dumna i nie mam zamiaru jej dopracowywać. Czy to dobrze, nie wiem. Jedynie blog wymusza na mnie bycie perfekcyjną. Dlatego zjada najwięcej mojego czasu, ale tak bardzo go kocham że zawsze będę dawać 1000% z siebie dla niego :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja w pewnym stopniu jestem. Kiedy rysuje muszę zrobić to tak dokładnie tak, jak wyobraziłam to sobie. Rysuje i poprawiam to dotąd dopóki nie wyjdzie mi w miarę idealnie. I często moje rysunki ładują porostu w koszu ;-;
    Pozdrawiam
    Under-my-controll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. bycie perfekcjonistą jest nudne;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie nie perfekcjonizm jest nudny. Mi się to bardzo nie podoba

    OdpowiedzUsuń
  15. Zamiast perfekcjonistką wolę być sobą aa , że czasami popełniam błędy czy się mylę wszyscy je robią . Codziennie się uczę czegoś nowego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Każdy z nich stanowi dla mnie promyk szczęścia. A jak wiadomo... szczęścia nigdy zbyt wiele :)

Jeśli chcesz być na bieżąco - polub także moją stronę na Facebooku!