Twój przepis na szczęście

Witajcie!

Jak wiele można powiedzieć w trzech zdaniach? Wydawać by się mogło, że bardzo wiele. Niejednokrotnie możemy zawrzeć w nich naprawdę dużą ilość emocji, opis sytuacji, sporą dawkę informacji. Ale czy na każdy temat da się łatwo wypowiedzieć w trzech zdaniach?

Jakiś czas temu postawiłam blogerom i blogerkom wyzwanie. 

Poprosiłam ich, aby napisali mi swój przepis, prosty sposób na szczęście. Wiecie, że lubię wyzwania, dlatego musiałam dać tutaj pewne ograniczenie. Ilościowe. Trzy zdania. Dokładnie trzy. Nie mniej, nie więcej. Masz tylko tyle, albo aż tyle, aby napisać o tym, jak odnaleźć szczęście w swoim życiu. Jeśli czujesz się na siłach, dołącz do tego wyzwania i napisz w komentarzu swój sposób na szczęście. Oczywiście limit zdań dotyczy także i Ciebie☺. Ostrzegam: niektórzy zgłaszali, że 3 zdania to zbyt mało, a ja uważam, że o szczęściu mogłabym pisać książkę i zapewne nadal nie wyczerpałabym tematów.

źródło: pixabay.com

Ale przejdźmy już do wypowiedzi:


Mateusz z bloga BLOMATT skupił się na optymizmie i wierze we własne możliwości:

Do szczęścia niezbędne są trzy niezwykle istotne elementy: optymizm, pozytywna energia i wiara w swoje możliwości. Mając odpowiednie podejście do każdego aspektu codzienności zdecydowanie częściej będziemy osiągać sukcesy, a każda przeszkoda nie sprawiała trudności. Myślę, że jeśli nie uwierzymy w siebie to żadne przedmioty, do których przypisujemy różne właściwości przyciągania szczęścia zwyczajnie nie pomogą.

A jaki sposób na szczęście ma Agata z bloga Niebanalne Życie ?

Moim sposobem na szczęście jest ufanie Bogu we wszystkim, nie jesteśmy tu przypadkiem, mimo, że cały świat przekonuje, że jest inaczej. Ważne jest też to, aby za bardzo nie przejmować się opinią innych i podążać za marzeniami. Nikt za nas nie przeżyje naszego życia, szkoda więc je zmarnować na próby przypodobania się wszystkim.

Magda z bloga Magda i Adaś :) pokazuje, że szczęście jest bliżej, niż myślisz!

Aby być szczęśliwym nie jest ważny stan posiadanych dóbr materialnych, lecz posiadanie odpowiedniego nastawienia do życia. Szczęście jest na wyciągnięcie ręki. Aby je sięgnąć musimy czerpać z codziennej radości życia.

A co na to mówi inna Magda? Mam oczywiście na myśli Magdę z Mówiąc słowami.

Jestem szczęśliwa, gdy te jego ramiona otulają mnie mocno, dając jednocześnie miłość, poczucie bezpieczeństwa, gwarancję, że jest dobrze teraz i będzie tak jutro, pojutrze, a nawet za rok. To jego uśmiech; piękne, brązowe oczy i te dwa słowa, które poprawiają nawet najgorszy dzień. "Kocham Cię" mówi po przebudzeniu, a ja już wiem, że ten dzień będzie należał do tych najpiękniejszych.

Okazało się, że poznałam w blogosferze całe mnóstwo Magd (i Magdalen). Tak w ogóle można to odmienić? Teraz definicja szczęścia według Magdy (chyba przestało już Was to zaskakiwać) z bloga Zakręcona i blond

Ukochana osoba, która jest zawsze, zawsze rozumie i kocha bezwarunkowo. Bliscy, którzy są zawsze, bez względu na okoliczności. Realizacja własnych planów, marzeń i pasji, móc każdego dnia zrobić coś dla siebie, tak po prostu.

Daria z bloga dariapisze.pl uważa, że szczęście jest naszym wyborem. I zupełnie się z nią zgadzam:

Szczęście to świadomy wybór każdego dnia. To wybór tego, jak zareaguję na dane sytuacje - tego, czy pozwolę by przeciwności mnie kompletnie zdołowały. To także umiejętność dostrzegania piękna wszędzie gdzie to możliwe, cieszenia się chwilą i doceniania tego, co się już ma.

Po tej dawce szczęścia - w większości kobiecego szczęścia - przydałby się chociaż jeszcze jeden męski punkt widzenia, prawda? ☺
Na koniec zostawiłam Bartosza - autora bloga Indywidualny Obserwator, który o swoim szczęściu pisze w ten sposób:

Kluczem do szczęścia w życiu jest nieprzejmowanie się głupotami. Co mnie obchodzi co powiedzą, co pomyślą o mnie inni ludzie, na których opinii nawet mi nie zależy? Najważniejsze, że ja robię to, co lubię, rozwijam się i spędzam czas tak, jak uważam za słuszne.

źródło: pixabay.com


I oczywiście na deser zostawiłam sobie swoje trzy zdania. Chociaż - jak już napisałam wcześniej - to zdecydowanie zbyt mało.

Jaki jest mój sposób na szczęście?


Każdego dnia staram się wstając z łóżka i kładąc się do niego mieć na ustach słowo: "dziękuję". Z rana dziękuję za kolejny dzień życia, który mogę dobrze wykorzystać, wieczorem za wszystko, co mnie w tym dniu spotkało. Staram się wykorzystywać każdą wolną chwilę na rzeczy, które są dobre, sprawiają radość lub dają komuś (komuś bliskiemu, zupełnie obcemu lub po prostu sobie) miłość i w takich właśnie drobnych rzeczach czuję się szczęśliwa.

Który przepis na szczęście najbardziej Wam się podoba? A może - tak jak ja - uważacie, że wszystkie te sposoby łączą się i w sumie dają pełny obraz szczęścia?
Zachęcam Was do odwiedzenia wymienionych powyżej blogów. I oczywiście do wzięcia udziału w wyzwaniu. Jak? To proste. Napisz w komentarzu swój przepis na szczęście. Masz trzy zdania. Powodzenia! 


Życzę Wam cudownego dnia, pełnego szczęścia. Waszego szczęścia!
Magda

27 komentarzy:

  1. Oczywiście, że da się odmienić. Powiem nawet, że Magda a Magdalena, chociaż niby w parze, to jednak są to imiona różne:D Dla przykładu, sama jestem Magda, a z bierzmowania mam Magdalena:D
    Co do tego szczęścia - jak już napisałam wyżej. Dla mnie największym szczęściem jest mój chłopak. Jeśli on nie potrafi poprawić mi humoru w kiepski dzien, to już chyba nic go nie poprawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mówię, to odmieniam, ale na piśmie wygląda dziwnie :)
      Ja jestem Magdalena ale zazwyczaj piszę o sobie Magda. Już się przyzwyczaiłam, bo wiele osób traktuje to jako zdrobnienie. :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Dla mnie szczęście to widok chłopaka, który najpierw budzi się obok mnie a potem razem ze mną je śniadanie. To widok moich uśmiechniętych bliskich, którzy cieszą się że mnie widzą. To widok moich trzech kotów i dwóch psów, których największym szczęściem jest to, że mieszkają ze mną. :) Dla mnie szczęście po prostu to to, że mam kogoś kto jest dla mnie ważny i wiem że są osoby dla których ja jestem ważna :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie definicje szczęścia lubię! :)
      Cudownego, szczęśliwego dnia!

      Usuń
  3. Dla mnie szczęście to rodzina i zdrowie :)nic więcej nie jest mi potrzebne jedynie zdrowie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Baardzo dobry pomysł z tego typu "wyzwaniem"! Gratuluję pomysłu. Nie dość, że zmuszasz ludzi do rozpisania się, to tak naprawdę mają oni okazję pomyśleć nad tym, co tak naprawdę jest dla nich ważne. Pozdrawiam mocno! :-)))
    ------------------------------------------------------------------
    Mnie uszczęśliwia wiele rzeczy. Zaczynając od rodziny, znajomych, Boga (który- wierzcie lub nie- jest dla mnie ogromnym wsparciem), przez robienie tego co kocham i skończywszy wreszcie na tych zwykłych, codziennych sprawach tj. zabawa ze zwierzakami, pisanie bloga, czy chociażby rozmowa w busie z przemiłym, starszym panem. Ważne jest to, abyśmy doceniali każdą, nawet najmniejszą rzecz. ;)
    -------------------------------------------------------------------

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Co do pomysłu... Cóż, kiedy już wpadł - jakimś cudem - do głowy, to wiedziałam, że muszę go zrealizować. I udało się :)

      Bardzo dziękuję za ten pozytywny, przepełniony szczęściem komentarz.

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy post i fajny pomysł z wyzwaniem. ;) Moim przepisem na szczęście jest wszystko co mnie otacza, moi bliscy, zdrowie i wszystkie te małe przyjemności, które spotykają mnie na co dzień. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Madziu, bardzo Ci dziękuję za zaproszenie do wypowiedzi, którą zamieściłaś w tym wpisie. Wszystkie osoby, które wzięły udział serdecznie pozdrawiam.
    FANTASTYCZNIE CI TO WYSZŁO :-* :-*

    Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hah ale się złożyło! Ja dzisiaj na blogu taką notkę poczyniłam która świetnie odpowiada na Twoje wyznanie. Co prawda notka jest dłuższa ale w skrócie da się ją opisać jednym słowem: UŚMIECH. A po więcej zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam też wpis u Ciebie na blogu. Piękne, pozytywne słowa :) Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Szczęście to każda chwila, którą się przeżyje :)
    zapraszam do siebie :)
    migliorevita.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszyć się drobiazgów. Kroplami deszczu na szybie, mgłą o poranku, puszystym kocim futrem, delikatnym dotykiem czyichś oczu... A reszta przyjdzie sama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reszta przyjdzie sama... albo będzie trzeba o nią zawalczyć. Ale mając siłę i szczęście ta walka jest tylko formalnością! :)

      Usuń
  10. W chwilach słabości warto na chwile usiąść i pomyśleć, jakie tak naprawdę mamy szczęście w życiu. Często o tym zapominamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam przepisu na szczęście, staram się po prostu wstawać codziennie z uśmiechem i optymizmem w duszy.
    Bardzo ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jest przepis. Prosty, krótki, ale ważne, aby był skuteczny :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Przeczytałam te wypowiedzi o szczęściu, a dokładnie na jego przepis i szczerze pisząc, czuję się naprawdę dobrze po tym wpisie. Naładował mnie pozytywną energią, pomimo że za oknem jest brzydko i pada, i nieprzyjemnie. Również myślę, że Daria miała rację - szczęście to świadomy wybór i tego trzymajmy się! ;)
    Bardzo spodobał mi się ten pomysł. Bardzo! Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, dokładnie taki był cel! :)
      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  13. Zgadzam się z Darią. Szczęście to świadomy wybór tego jak reagujemy na spotykające nas wydarzenia. Jednak to także zdrowie, radość naszych bliskich, wiara w swoje możliwości oraz umiejętność cieszenia się każdym dniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie wypowiedzi są odpowiedzią, wszystkie się łączą. Nie dziwię się, dlaczego jesteś dumna z tego posta, z tego pomysłu. Również jestem z Ciebie dumna. Wspaniały odzew, wszyscy napisali tak pięknie. <3 Jaki ja mam sposób na szczęście... Pewnie odpowiem teraz nieco inaczej, niż mogłabym...co poradzić. Wiesz, jak to jest, kiedy tracisz cząstkę siebie...starasz się, działasz, a ta pustka i tak Cię przeszywa.

    Każdego dnia dziękuję za swoje życie, za bliskich, za zdrowie, za całe to dobro, które posiadam. Zdaję sobie sprawę, że każdy dzień jest darem, dziś mogę obserwować, jak moja przyjaciółka biegnie w moją stronę z uśmiechem na twarzy, a jutro już nie...cenię każdy dzień i każdą chwilę. Codziennie, nawet w chorobie staram się zrobić coś dobrego dla siebie czy dla innych i nieważne, czy to zwykła rozmowa z przyjacielem z Anglii, czy zrobienie jednego zdjęcia przez zaparowane okno.

    Cieszę się, że Cię poznałam. Musiałam to napisać. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci! Wiem, jak ciężki okres właśnie przeżywasz... jak doskwiera Ci ta pustka...
      Mimo wszystko pięknie opisałaś swoje szczęście. Szczerze, prosto, ale z mnóstwem emocji. Masz wspaniałe podejście do życia i trzymaj się go mocno! Trudniejsze chwile przychodzą, ale na szczęście nie zostają na zawsze :)

      Ściskam mocno!

      Usuń
  15. Hej :) Dopiero teraz znalazłem chwilę czasu, żeby przeczytać tego posta i muszę przyznać, że efekt jest naprawdę świetny! A nie było to łatwe zadanie, dlatego gratuluję wszystkim tym, którzy się go podjęli :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dopiero teraz (zobacz jakie opóźnienie) mam chwilę, by odpowiedzieć na zaległe komentarze! Dziękuję i również pozdrawiam.

      Może jeszcze kiedyś wymyślę coś innego, oczywiście niekoniecznie łatwego :)

      Usuń
  16. Ojej, to chyba jakiś znak, że trafiłam na Twój optymistyczny blog :) Ostatnio ciężko zdefiniować mi szczęście i odpowiedzieć czym dla mnie jest. Przeczytałam odpowiedzi różnych osób i całkowicie zgadzam się z tym wszystkim. Na pewno teraz spróbuję dla siebie napisać własną definicję szczęścia i może później się nią tutaj podzielę ;)
    Życie jest wspaniałe, ale często nie dostrzegamy tych pozytywnych stron, a skupiamy się na tych bardziej przytłaczających.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Mam nadzieję, że zapisałaś sobie gdzieś tę definicję szczęścia i na przykład wisi ona właśnie od teraz nad biurkiem albo przy łóżku... Oczywiście zachęcam do podzielenia się nią :)
      Trzeba doceniać życie, zauważyłam, że wtedy częściej działa na naszą korzyść! Albo może po prostu akceptujemy to, co nam daje... efekt jest ten sam. Szczęście! :)

      Pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Każdy z nich to dla mnie promyk szczęścia. A jak wiadomo... szczęścia nigdy zbyt wiele :)

Blogosfera to nie tylko pisanie, ale także czytanie blogów, dlatego jeśli skomentowałaś/eś mój wpis postaram się zajrzeć także do Ciebie. Nie musisz wstawiać linków w komentarzu :)