Moje wyciszenie, Jego głos


Witajcie moi cudowni!


Dzisiaj chciałabym poruszyć temat poważniejszy i mocniejszy. Temat, który nie spodoba się Wam wszystkim, ale nie musi. Wiem, że posty związane z wiarą nie zawsze są dobrze odbierane, ale tworząc tego bloga nie chciałam pisać o ubraniach, podróżach i filmach. To znaczy o tym – od czasu do czasu - także, ale przede wszystkim chciałam pokazywać, jak piękne i cudowne jest życie. A nie potrafię tego robić w pełni, unikając jednocześnie tematu o Nim. O Bogu, który to życie stworzył.



Jeśli po tym wstępie nadal jesteście skłonni czytać dalej, to zapraszam Was do niedługiej lektury i chwili refleksji.

Jak się nie odchudzać?

Jest już kolejny miesiąc nowego roku, z dnia na dzień czasu do wakacji jest coraz mniej, z tygodnia na tydzień ubywa osób (dobra, nie oszukujmy się, w przeważającej części kobiet), które na pierwszym miejscu na swojej liście celów do zrealizowania w tym roku miały: SCHUDNĄĆ. Jednocześnie coraz więcej kobiet dołącza do nowych wyzwań, próbuje przejść na dietę i z miesiąca na miesiąc zaczyna coraz to bardziej panikować. 

Co z „piękna do lata”?!


Niestety nie podam Wam dziś idealnej metody na to, jak można lekko, szybko, skutecznie i bez efektu jojo schudnąć do wymarzonego rozmiaru. Nie jestem w stanie, bo – jak na razie – nie poznałam takiej metody. Ale chciałabym dzisiaj podzielić się z Wami czymś zupełnie innym. Wiedzą o tym, jak nie należy się odchudzać.

źródło: https://pixabay.com

Nie przedłużając już, zapraszam do lektury!

Wcale nie będę kochać bardziej

Walentynki, dzień zakochanych, każdego roku ten sam dzień, te same utarte zwyczaje i takie samo bum na prezenty. Bo przecież trzeba pokazać, że się kocha. Bo głupio by było zapomnieć o czekoladkach i róży, koniecznie czerwonej. Bo nie wypada tego dnia nie uczynić wyjątkowym, żeby nie obraziła się, że znowu zapomniałeś.

A gdyby tak zupełnie odsunąć to na bok? Co się stanie, jeśli uczynilibyśmy walentynki dniem, jak każdy inny? Albo lepiej: pokazywali miłość każdego dnia tak bardzo, jak w dzień zakochanych?

„Prawdziwa miłość ma swoje święto codziennie. Nie tylko 14 lutego.”

Takie zdania pojawiają się od wielu lat, ale mimo wszystko wciąż w połowie lutego restauracje pracują na pełnych obrotach, kwiaciarnie sprzedają ogromne ilości kwiatów, a reklamy koncentrują się na pomysłach na prezenty właśnie na tę okazję. 

źródło: https://pixabay.com

Minus czy plus? To tylko Twój wybór.

Czym się różni minus od plusa? Jedną pionową kreską, której postawienie zajmuje nam niespełna ćwierć sekundy. A czym różni się smutek od radości? Złość od pozytywnego nastawienia? W tym wypadku wydaje się często, że granica jest niemożliwa do przekroczenia. No bo przecież są to zupełne przeciwieństwa! Co możemy zrobić, żeby zmienić swoje myślenie w tej kwestii?


Czasami w życiu nie wszystko układa się po naszej myśli. Tak, znam wiele osób, które po przeczytaniu tego zdania zapytają się: a co jej nie wychodzi? Przecież ma wszystko, jest szczęśliwa, to ja mam znacznie trudniejsze życie. Wiem, że zdarzają się choroby i prawdziwe tragedie, ale na takie sytuacje rzadko kiedy mamy wpływ. Nie kwestionuję tego, że niektórzy naprawdę mają gorzej, ale też bez przesady. I Ty i ja, każdy z nas ma swoje problemy, raz mniejsze, innym razem naprawdę ogromne. W wielu wypadkach te problemy są zdecydowanie wyolbrzymiane i naprawdę tylko od nas zależy, jak będziemy je postrzegać.